19 sie 2016

Zacznijmy od mojego zestawu...

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać co składa się na mój zestaw do paznokci. :) Ale najpierw parę słów o początkach mojej pasji. 
Wszystko zaczęło się już w ostatniej klasie gimnazjum. Wtedy kolekcjonowałam zwykłe lakiery, kombinowałam z malunkami, ozdobami. Lecz w tamtej chwili nie myślałam o tym na poważnie. Przygodę z hybrydami zaczęłam w trzeciej klasie liceum, kiedy to zakupiłam swój pierwszy zestaw wraz z lampą. Jednak po jego użyciu zraziłam się i rzuciłam to wszystko w kąt. Dlaczego? Lakiery hybrydowe, które wtedy kupiłam, nie chciały zejść z paznokci, przez co uszkodziłam płytkę. Jak później przeczytałam na etykietce były to lakiery żelowe. Małe, w czarnych plastikowych buteleczkach. Po tej przygodzie schowałam cały zestaw do szuflady i szukałam innych marek, jednak ceny mnie przeraziły. Tak było do listopada 2015 roku, kiedy nagle koleżanka ze studiów poleciła mi markę Estetiq. I to był strzał w dziesiątkę. Tym lakierom i produktom jestem już wierna od grudnia i nie zamierzam ich zmieniać. Więcej o nich napiszę w innym poście. :) A teraz czas zaprezentować Wam to co udało mi się "uzbierać" przez ten czas. 
Zapraszam do czytania pierwszego i długiego postu. :)

  
 Zacznijmy od sprzętu. 


1- Lampa Diamond LED CCFL 36W. Posiadam ją od około miesiąca i jestem z niej bardzo zadowolona. W środku znajdują się diody LED o mocy 24W, a na górze umiejscowiona jest żarówka CCFL, czyli po prostu UV, która posiada moc 12W. Z tyłu znajduję się timer: możemy nastawić czas naświetlania na 10, 30 i 60 sekund. Moja lampa nie posiada sensoru ruchu.

2- Lampa lupa. Dostałam ją w prezencie na urodziny i nie wyobrażam już sobie pracy bez niej. Lupa idealnie powiększy nam takie małe elementy jak, np. paznokieć. Dodatkowo oświetli nam miejsce pracy białym światłem ledowym, które nie męczy oka. Atutem jest również to, że lampa nie rzuca cienia.


1- Pędzle do żelu Estetiq. Kupiłam je w hurtowni kosmetycznej w swoim mieście rodzinnym. Nie mam do nich zastrzeżeń. Posiadam pędzel nr 2 oraz nr 6. Ten pierwszy jest ścięty na prosto, natomiast drugi na skos. Przyznam szczerze, że takim ściętym pracuje mi się lepiej.

2- Pędzelki do zdobień. Od siebie różnią się tylko tym, że jeden jest dłuższy od drugiego. To pozostałość po moim niefortunnym pierwszym zestawie do hybryd. 

3- Szczoteczka. Posiada bardzo miękkie, sztuczne włosie. Przydaje się do strzepywania pyłu i ozdobnych pyłków z paznokci i palców. 

4- Łyżeczka i sonda. Ta pierwsza sprawdza się wprost genialnie w nakładaniu pyłku ze słoiczka i posypywania nim paznokci. Natomiast sondy użyłam chyba tylko ze 2-3 razy, ale liczę, że będę miała ku temu więcej okazji ;).

5- Gąbeczki do ombre. Zakupiłam je w hurtowni internetowej i do tej pory nie użyłam. Postaram się wykonać kiedyś nimi baby boomer, bo niestety stworzenie go pędzelkiem mi nie wychodzi.

6- Paletki. Idealne jeśli potrzebujemy wylać trochę lakieru, by np. wykonać zdobienie. Przetestuję je też do zrobienia blur effect.

7-Podkładka pod dłoń. Również kupiona przez internet. To taki jakby mostek. Zależało mi na nim, ponieważ wydaje mi się, że jest bardziej higieniczny od takich materiałowych podkładek. Wystarczy go przetrzeć, np. chusteczką dezynfekującą lub spryskać płynem o takim samym działaniu. 

8- Rapidografy. Posiadam dwa: jeden do czarnego, a drugi do białego tuszu. Mam także dwie stalówki o grubości 0,35 i 0,18. Jednak coraz częściej zastanawiam się nad kupnem stylografu.

9- Szablony do przedłużania. Klasyczne. Nie potrzebuję nie wiadomo jak wzorzystych czy metalowych. W hurtowni internetowej za 500 sztuk zapłaciłam coś około 14/15 zł. 


1- Waciki bezpyłowe. Zdecydowanie wolę te od zwykłych płatków kosmetycznych. Nie zostawiają na paznokciach tzw. "farfocli". Jednak im dłużej czyścimy takim wacikiem paznokieć tym szybciej się nam on przetrze. Nie pamiętam ile moje mają warstw.

2- Cążki. Kiedyś wycinałam nimi skórki, jednak teraz wolę traktować je czymś innym (o tym poniżej). Aktualnie nadają się do obcięcia powstałych przy paznokciu zadziorków. 

3- Szklane pilniki. Kupione przez internet za małą kwotę. Jednak po jakimś czasie, gdy często ich używamy, znika z nich ta ścierająca część.

4 i 7- Pilniki papierowe. Jedne służą mi do piłowania naturalnych paznokci, drugie do obrabiania żelu. Do paznokci naturalnych używam tych o ziarnistości 180/240. Natomiast do żelu 80/100.

5- Drewniane patyczki. Ścięta część służy mi do odsuwania skórek.Tą ostro zakończoną częścią ściagam lakier, który wylał mi się np. na skórki.

6- Bloczki polerskie. Służą do zmatowienia paznokci przed położeniem hybrydy/ żelu. Przy ostrożnym używaniu nie zniszczą nam paznokci. 

8-Polerka. Rzadko przeze mnie używana. Nie matowi paznokcia, tylko lekko go poleruje. W zasadzie ja nie widzę żadnego efektu po jej zastosowaniu.


1- Cleaner Semilac i aceton Shee Nails. Odtłuszczacz jest stosowany do przemywania warstwy dyspresyjnej. Ten z Semilaca kupiłam za kilkanaście złotych i używam go dopiero od niedawna. Natomiast aceton został kupiony ze sprawdzonej już przeze mnie hurtowni kosmetycznej. Nie jest rozcieńczany, świetnie radzi sobie ze ściąganiem lakierów hybrydowych.

2- Sally Hansen żel do usuwania skórek. Mój hit kupiony w Rossmannie. Po jego użyciu skórki wyglądają bardzo schludnie. Niedługo skuszę sie na drugie opakowanie, bo tego została mi już tylko połowa.

3- Tusze do rapidografu. Czarny pochodzi z firmy Rystor, spisuje się znakomicie. Biały z Rotring kupiłam za około 12 zł w sklepie papierniczym. Jednak mam wrażenie, że się nie dogadujemy. Zobaczymy jak będzie po kolejnych próbach z jego użyciem.

4- Żel Estetiq. Samopoziomujący się, średniogęsty, jednofazowy, przezroczysty. Używany od niedawna tylko do utwardzania naturalnej płytki paznokcia. Będę w stanie napisać o nim więcej po jakimś czasie.


1- Folia do efektu szklanych paznokci. Moja połyskuje na rożowo/ zielono. Czasem w ogóle nie widać jej na pazurkach. 

2- Pyłki. Czyli to co lubię najbardziej :D. Posiadam dwa do efektu syrenki. Pierwszy to Shimmer Nymph, drugi od Indigo. Shimmer Nymph jest nieco tańszy, jednak nie da nam takiego efektu jak Indigo. Dodatkowo posiadam Metal Manix Silver również z Indigo. Ten pyłek świetnie wciera się w warstwę dyspresyjną, według mnie lepiej niż syrenkę. Na razie robiłam go tylko na białej hybrydzie. Ale ciekawa jestem jak wygląda na Indigo Sugar Effect. Wszystkie pyłki kupiłam w Pigmencie w Krakowie. :)

3- Cyrkonie, cekiny. Na zdjęciu tylko mała część. Nie mam im nic do zarzucenia. Trzymają się super przyklejone na klej do tipsów. Sądzę, że przymocowane tylko do topu i lakieru odpadłyby bardzo szybko. 

4- Naklejki wodne. Kupione przez internet. Mam słabość do tych kwiatowych. Pięknie wyglądają, trzymają się tak samo jak hybryda, schodzą bez problemu wraz z lakierem. 

5- Brokaty. Różne, można je kupić w wielu miejscach. Trzymają się świetnie przymocowane topem.


1- Lakiery hybrydowe Estetiq. Moje ukochane. Nie uczuliły mnie, a także dziewczyn, którym robiłam nimi paznokcie. Niektóre kolory są gęstsze od innych. Może wśrod tej marki nie ma takiego wyboru kolorów co w Semilac (Estetiq ma coś ponad 200 kolorów), ale każdy znajdzie coś dla siebie. Nie rozlewają się na skórki, wytrzymują bardzo długo, dobrze kryją (nie tyczy się to kolorów połtransparentnych). Tylko polecać i polecać oraz malować właśnie nimi!

2- Klej do tipsów. Wyprodukowany przez Silcare. Trzyma ozdoby fantastycznie. Czasem zdarzyło mi się również skleić nim podłamanego paznokcia, przez co trzymał się bardzo długo. Jeden minus: okrutnie śmierdzi! Wręcz dusi. Dlatego staram sie wykonać nim robotę bardzo szybko i poprawnie.

3- Oliwki do paznokci. Używam ich także do skórek. Kupione w hurtowni interntowej, nie mam im nic do zarzucenia. Pięknie pachną! Niebieski kokosem, a zielony grejpfrutem. Kolejny plus to to, że perfekcyjnie maskują suche skórki.

4- Odżywka do paznokci Eveline 6w1 Care&Colour. Używana sporadycznie, więc nie mogę na razie wymienić jej plusów i minusów. Chociaż wysycha w miarę szybko i nadaje paznokciom taki piękny, mleczny kolor.

5- Baza i Top Estetiq. Baza jest rzadsza od topu. To moje drugie opakowania, pierwsze wystarczyły na ciut więcej niż pół roku. Tak samo jak lakierom tej firmy, tutaj też nie mam zastrzeżeń. Baza wszystko trzyma, a Top pięknie utrwala i nabłyszcza.

6- Primer bezkwasowy Estetiq. Sprawdza się dobrze, wystarczy niewielka ilość. Cena również przystępna. Jednak śmierdzi acetonem :P

7-Wzorniki. Super sprawa, by nie musieć za każdym razem odkręcać buteleczki z lakierem, aby zobaczyć kolor. Można też na nich wykonywać i ćwiczyć różne zdobienia.

Poza tym co znajduje się na zdjęciach posiadam również płyny do dezynfekcji rąk, narzędzi, powierzchni, chusteczki dezynfekujące oraz frezarkę.

Co składa się na Wasz zestaw? Polecacie coś szczególnie?
 Piszcie w komentarzach :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz